Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 września 2013

Po przerwie ... jesienne domy.



Witam!

Ostatnie dwa-trzy miesiące były pełne różnych zdarzeń, począwszy od negatywnych, skończywszy na takich które pozostają w sercu na zawsze. Między innymi byłem na wspaniałym weselu na podbeskidziu, w drodze powrotnej byłem w Krakowie... długo można by opowiadać. Dzisiaj postanowiłem wejść na bloga i dać znać o sobie, gdy spojrzałem kiedy wstawiłem ostatni post to trochę się przeraziłem. Tematy jednak "przychodzą" same z dnia na dzień :)

Zacznijmy od wnętrzarskich wydarzeń bierzących: pasjonaci IKEA będą zachwycenia nowym katalogiem, mimo że takowy nie posiada tematu przewodniego, mnie natomiast bardzo zainteresowała oferta ZARA Home, gdzie jesienny klimat trochę mrocznego, bardzo zachmurzonego przedgórza jest tłem do bardzo prostego domu, w stonowanych kolorach z retro, vintage i innymi stylowymi dodatkami. Po prostu tylko oglądać i się inspirować. Mój gust cieszy się ;)

Jesień zapowiada się w bardzo podobnie, będzie zimno, pochmurnie i każdy z nas będzie chciał; odnaleźć w domu przytulny kąt aby odreagować szarość i zimno jesieni (którą uwielbiam, zarówno zimną jak i słoneczną). Zapowiada się dużo ciekawego. Oczywiście i tak połowę jesieni spędzę "w łóżku pod kocem, z kawą i książką" jednak czasem będę działy się tez ciekawsze rzeczy.

pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia co chce nam zaproponować ZARA Home































Dla zniecierpliwionych oraz bardziej zainteresowanych wstawiłem film ze STRONY gdzie dobrze oddano zarówno to co nas czeka, to co lubimy we wnętrach jak i klimat najnowszej kolekcji. Paradoks jest taki że nigdy bym nie pomyślał odwiedzając ich sklepy że mają tak dobrze opracowaną kolekcje i  koncepcję. Jak to można czasem się pomylić ;)






środa, 27 lutego 2013

"Przed" czyli tajemnice komnaty.

Miejsce w którym mieszkam jako że jest bardzo naładowane historią, nawet bardziej niż niejedna kamienica na starym rynku, za każdym razem daje mi natchnienie, czasem na nowy post (to akurat rzadko), innym razem na gotowanie lub pieczenie, kawę lub czytanie (czy też inne popołudniowe "lenistwo") a czasem tez zachęca do przełamania stereotypu blokowego mieszkania jako miejsca NIE przeznaczonego do jakiegokolwiek innego stylu niż nowoczesny. Za każdym razem (a dzieje się to często) jak odbiegam od myśli powszednich to pojawiają się refleksje co tu działo się, na tejże dzielnicy, na tym terenie. Rano idąc do pracy myślę o rolnikach mających niegdyś te pola, o bogatych którzy budowali wspaniałe wille z ogromem pokoi i zakamarków, a wreszcie o pradziadkach i ich "włościach".Dzielnica w której mieszkam była przedpolem, tez i polem, wielu bitew i obu wojen, nie tylko światowych. Takie miejsce trochę zobowiązuje aby pamiętać o tym co było, i niekonieczne oznacza to przechowywanie starego hełmu niemieckiego ;)


Dzisiaj niespokojnie krążyłem po domu w poszukiwaniu zajęcia, gdyż po pracy nagle zrodziła się dosyć duża luka a trochę energii zostało. Postanowiłem że wstawię post o moim domu; wcześniej jednak rozmawiałem o  tym co chciałbym zmienić, żadnej rewolucji nie będzie, po prostu małe przemeblowanie, ale tez nowa komoda. Zdjęcia jakie zrobiłem nadają się do publikacji, i nie odstraszają. 

Chyba nie tylko ja miałem dzisiaj natchnienie na domowe "sesje zdjęciowe" --> Emnilda

Przed zmianami, które można podciągnąć pod wiosenne powiewy energii chciałem pokazać jak dużo przedmiotów można zmieścić w tak małym wnętrzu. Wejdźmy, zapraszam!


Zdaję sobie sprawę że nie posiadam rezydencji jednak nie zmienia to faktu że czymś prócz lokalnej historii się inspirowałem, na czymś wzorowałem, coś mi dało do myślenia lub po prostu się spodobało. Widać tęsknotę do antyków, różnych stylów; wnętrze jak u dandysów np. jak na blog_dandy_portraits  Należę oczywiście do entuzjastów produktów z IKEA, to widać. Jednak seria Leksvik ujęła moje serce całkowicie. Szkoda że sprzedają coraz mniej elementów z tejże serii. 

Fotel oraz witryna pojawiają się tutaj najczęściej; są czymś w rodzaju ulubionych mebli. Fotel był przeceniony i jak zobaczyłem go to postanowiłem że będzie u mnie. Dwukolorowa poduszka została uszyta i podarowana przez Arachne, specjalistkę od haftu i patchwork'u. Witryna, zwana też etażerką, mieści obecnie więcej kubków nie mających stałego miejsca w kuchni niż ozdobnej/pamiątkowej porcelany lub innych bardziej reprezentacyjnych przedmiotów.

Książki i czasopisma dotychczas walały się prawie na każdej wolnej powierzchni, postanowiłem się ograniczyć, bo już nie panowałem nad tym. Jakiś czas temu kupiłem gazetnik  który pojawi się po przemeblowaniu i trochę pomaga opanować stosy gazet (nie kupuję dzienników, jeden tygodni i parę miesięczników jednak one też gdzieś się muszą gromadzić) pozostała jedna sterta - przy łóżku ;)















Ten zakurzony kąt (na ciemnej podłodze widać kurz po pół godzinie, ale bardzo lubię ten odcień) chowa moje ulubione zdjęcie Paryża, kupiłem tą kopie bardzo dawno, ujęła mnie tym że wreszcie wieża Eiffla nie jest na pierwszym planie.

Jeżeli coś Ciebie zainteresowało zapytaj w komentarzu :)
pozdrawiam!